STASIAK Ludwik BIOGRAFIA | |
| Tytuł: | Autoportret jako Ludwig van Beethoven |
| Technika: | olej, tektura |
| Wymiary: | 69,5 x 97,7 cm 88 x 116,5 cm (z oprawą) |
| Uwagi: | |
| Sygnowany p.g.: "Ludwik Stasiak" Widoczny niewielki ślad pęknięcia warstwy tektury (śr.d.). OPIS PRACY: Ludwik Stasiak, malarz znany głównie z wiejskich pejzaży i scen rodzajowych, malował również autoportrety, które w symboliczny sposób ukazywały jego twórcze "ja". W prezentowanym dziele na pierwszym planie widzimy artystę przedstawionego jako Ludwig van Beethoven, słynny kompozytor i pianista. Mężczyzna z półprzymkniętymi oczami i głową pochyloną lekko w lewą stronę, układa dłonie w sposób przywołujący grę na fortepianie. Malarz nie zdecydował się na ukazanie całego instrumentu na obrazie, jedynie w subtelny sposób zasugerował jego formę w lewym dolnym rogu kompozycji. Wykorzystanie ujęcia o charakterze kryptoportretu miało wskazywać na pochodzenie artystycznych inspiracji malarza, które swoje źródła miały także w muzyce. Scena modlitwy Chrystusa w Ogrojcu, rozciągająca się za pierwszoplanową postacią, jest nieoczywistą wskazówką dotyczącą konkretnego oratorium Beethovena, które w szczególny sposób zainspirowało Ludwika Stasiaka - była to pasja Chrystus na Górze Oliwnej, opus 85. Za postacią pierwszoplanową widać nietypowo ujęte przedstawienia Jezusa i dwóch apostołów. Choć postacie ubrane są w żywe kolorystycznie szaty, kolor ich karnacji, ujęty w chłodnych, szarych odcieniach, przywodzi na myśl raczej zimny kamień, niż ludzkie ciało. Dynamiczne skłębienie wyraźnie pofałdowanych szat Chrystusa wskazuje na inspirację rzeźbą późnogotycką. Bezpośrednie źródło form zastosowanych przez Ludwika Stasiaka stanowiła bowiem jedna z płaskorzeźb ze sceną Modlitwy w Ogrojcu, która zdobi epitafium Pawła Volckamera, dzieło wykonane przez Wita Stwosza do kościoła św. Sebalda w Norymberdze. Ludwik Stasiak nie powtórzył całej kompozycji stworzonej przez słynnego norymberskiego rzeźbiarza. Wykorzystał jedynie postać klęczącego Chrystusa oraz dwie pierwszoplanowe sylwetki śpiących apostołów – św. Piotra i św. Jana Ewangelisty.Wydaje się, że polski malarz miał szansę bezpośrednio zapoznać się z omawianym średniowiecznym dziełem, być może wykonał także jego studia rysunkowe. Wiadomo, że przed 1895 rokiem artysta podróżował do Wiednia, Monachium i Norymbergi. Znanym faktem jest także to, że Ludwik Stasiak wyraźnie interesował się postacią Wita Stwosza. Na początku XX wieku wydał kilka naukowych opracowań twórczości norymberskiego mistrza. | |






