MASŁOWSKI Stanisław BIO | |
| Tytuł: | Świt (1906) |
| Technika: | olej, płótno |
| Wymiary: | 120 x 170,5 cm 142 x 191,5 cm (z oprawą) |
| Uwagi: | |
| Sygnowany i opisany p.d.: "„ŚWIT„ 1906. ST. MASŁOWSKI | WARSZAWA" Do obrazu dołączony protokół ekspertyzy wykonanej w 1963 roku przez dr Helenę Blum, Irenę Bobrowską i Aleksandrę Prokop oraz dokumentacja konserwatorska z 1988 roku. PRACA NIEDOSTĘPNA OPIS PRACY: Oferowany obraz olejny Stanisława Masłowskiego stanowi jedną z kilku autorskich wersji kompozycji inspirowanej brutalnymi wydarzeniami rewolucji w Królestwie Polskim w latach 1905-1907, których sam malarz był naocznym świadkiem. W sierpniu 1906 roku pisał do żony z Warszawy o wydarzeniu, które obserwował z okien swojego mieszkania przy ulicy Mokotowskiej: Dzisiaj rano koło 5 przez otwarte okno słyszę strzały, zrywam się i widzę naprzeciw zbiegowisko żołnierzy uzbrojonych, wpadli w bramę goniąc kogoś (…) wyprowadzili jakiegoś młodzieńca bez czapki, w kurtce i w moich oczach bijąc go niemiłosiernie kolbami i pięściami wiedli tak do cyrkułu. (…) [cyt. za: M. Masłowski, Stanisław Masłowski. Materiały do życiorysu i twórczości (=Źródła do dziejów sztuki polskiej, t. 7, red. A. Ryszkiewicz), Wrocław 1957, s. 197] Kompozycja, znana głównie pod dwoma tytułami: "Świt" oraz "Wiosna", pełniła funkcję zastępczą wobec oryginalnego "Patrolu Kozaków", czyli pierwotnej nazwy pierwszego namalowanego przez Stanisława Masłowskiego dzieła, której używania władza carska oficjalnie zakazała po jego prezentacji na wystawie w 1907 roku w prywatnym Salonie Kulikowskiego na Krakowskim Przedmieściu. Temat obrazu, będący politycznym manifestem i świadectwem patriotyzmu artysty, przyniósł mu sławę oraz zlecenia na wykonanie kolejnych wersji kompozycji. Każda z nich, choć różniła się szczegółami, prezentowała główny trzon opowieści - konny patrol kozaków w służbie carskiej eskortujący dwóch aresztowanych. Niepokojąca atmosfera ukazanej w ciemnych barwach, realistycznej sceny na pierwszym planie kontrastuje z tłem przedstawiającym Aleje Jerozolimskie wczesnym wiosennym rankiem. Brutalna rzeczywistość została tutaj zestawiona z beztroską dnia codziennego budzącej się do życia Warszawy - wypogadzającym się po burzy niebem, kwitnącymi kwiatami oraz urokliwie przedstawionym posłańcem z bukietem. | |
| |






