DUDA-GRACZ Jerzy

DUDA-GRACZ Jerzy
DUDA-GRACZ JerzyDUDA-GRACZ JerzyDUDA-GRACZ Jerzy

DUDA-GRACZ Jerzy BIOGRAFIA

Tytuł:Portret aktora Tadeusza Kwinty (1975)
Technika:olej, płótno
Wymiary:100 x 70 cm
110 x 79,5 cm (wymiary z oprawą)
Uwagi:
Cena wywoławcza:19000,00 zł
złóż zlecenie

JERZY DUDA-GRACZ - NOTA BIOGRAFICZNA

Jerzy Duda-Gracz urodził się w 1941 roku w Częstochowie, zmarł 5 listopada 2004 r. Studiował na Wydziale Grafiki w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych oddział w Katowicach. Dyplom uzyskał w 1989 roku. W latach 1992-2001 wykładał na Europejskiej Akademii Sztuk w Warszawie, następnie pracował na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach. Artysta uczestniczył w wielu wystawach w kraju i zagranicą m.in. w Tokio, Paryżu, Londynie, Berlinie, Moskwie, Rzymie. Stała ekspozycja prac znajduję się w Muzeum Górnośląskim w Bytomiu. W 1984 roku reprezentował Polskę na Biennale Sztuki w Wenecji. W latach 1986 i 1987 eksponował swoje prace na Targach Sztuki w Kolonii oraz na EXPO" 92 w Sewilli.Charakterystyczną cechą malarstwa artysty jest karykaturalnie potraktowana postać ludzka. Artysta tworzył wielokrotnie pastisze znanych obrazów, np. "Babiego lata", J. Chełmońskiego. Należy wspomnieć, że wielokrotnie porównywano twórczość Dudy-Gracza do sztuki W. Wojtkiewicza lub P. Bruegla.

Cykle malarskie artysty: „Motywy i Portrety Polskie” (1968-1967); „Motywy, Tańce, Dialogi Polskie” (1980-1983); „Obrazy Jurajskie” (1984-1986); „Obrazy Arystokratyczno–Historyczne” (1985-1991); „Pejzaże Polskie” i „Obrazy Prowincjonalno – Gminne” od 1986 r.

Największe realizacje: „Przemienienie” - plafon w Kościele p.w. Przemienienia Pańskiego, Toporów 1995 r.; „Golgota Jasnogórska”, Klasztor O.O. Paulinów, Częstochowa 2000/2001 r.; „Chopinowi” (1999-2003).

 

WYSTAWY:

1978 - „Kultura Ludowa. Kultura Narodowa.”, Zachęta, Warszawa;
1979 - „Polaków Portret Własny”, Muzeum Narodowe, Kraków;
1984 - „Malarstwo Polskie XX wieku”, Muzeum Narodowe, Kraków;
1986 - „Życie Ludzi – Los Ziemi”, Zachęta, Warszawa;
1974 - „Novy Ruch Polonaise” Galeria Espace Cadin, Paryż;
1984 - „41 Międzynarodowe Biennale Sztuki” Wenecja;
1986 - 20 międzynarodowe Targi Sztuki, Kolonia;
1992 - Wystawa Światowa „EXPO ’92” Sewilla;
1999 - „Miasto i Ludzie w Sztuce Współczesnej”, Muzeum Historii M. Kraków;
1998 - „Sztuka z Polski”, Krefeld; 2000 „Osobni” Muzeum Śląskie, Katowice.

 

ARTYSTA O SZTUCE

"Maluję wyłącznie w Polsce, bo jestem człowiekiem chorym na Polskę. Mogę żyć i pracować tylko tutaj. Gdzieś w świecie najpewniej zgłupiałbym do reszty, zmarniał i wreszcie umarł z tęsknoty. Jestem przywiązany do tego, co moje, bliskie, lokalne - i zanurzając się w polskość malarstwa, muzyki i literatury, od sarmackich trumniaków, poprzez Chopina, do Gombrowicza, próbuję ten ukochany, peryferyjny grajdoł nie tyle >>podnieść do do wymiaru wszech, do wymiaru kosmicznego<<, ile wyrazić tak, żeby adresaci moich obrazów nie zapierali się rodzinnej ojcowizny, nie wstydzili własnej słomy w butach, swojej tubylczości i odrębności, bo są jak linie papilarne, niepowtarzalni w tym, co dobre i złe".

Jerzy Duda-Gracz [źródło cytatu: Jerzy Duda-Gracz. Malarstwo i grafika, Nowohuckie Centrum Kultury, Kraków 2019].

 

ARTYKUŁY NA TEMAT ARTYSTY

"Jedni uważali, że Duda-Gracz kocha Polskę, inni - że je nienawidzi. Kiedyś powiedział w programie Tomasza Raczka: "Ja tylko tak wyglądam, ale duszyczkę mam wrażliwą". Malował najszkaradniejsze nieraz postacie z dużą postacią. Czuł się częścią tego ułomnego, szarego świata. Uważał też, że największa nawet pokraka ma w sobie jakiś blask, iskrę bożą. Niby to realizm, ale też poezja."

"Był skrajnie negatywnym wzorem dla całej polskiej awangardy, symbolicznym wrogiem tego wszystkiego, co awangarda usiłowała wnieść do sztuki. [...] Duda-Gracz nie odkrywał nowych światów, nie tworzył nowych prądów w sztuce. Był swoistym realistą, modelowym przykładem sztuki archaicznej, staroświeckiej. [...] Jurek był jawnie literacki; malował obrazy, które trzeba było czytać, interpretować, rozumieć."

"U Dudy-Gracza widać bylejakość Polski gomułkowskiej i gierkowskiej, na którą składały się bieda, kłamstwa, bylejakość. [...] Pewnie, że każdy woli być śliczny, bogaty i pięknie żyć. Dlatego obrazy Dudy-Gracza mogły denerwować, tym bardziej jeśli ktoś dostrzegał w nich siebie."

Fragmenty wypowiedzi Tadeusza Nyczka, źródło: Katarzyna Siwiec, "Ja tylko tak wyglądam, ale duszyczkę mam wrażliwą". Rozmowa z Tadeuszem Nyczkiem, krytykiem literackim, teatralnym i plastycznym, [w:] Jerzy Duda-Gracz. Malarstwo i grafika, Nowohuckie Centrum Kultury, Kraków 2019, s. 11-21.

 

"Duda-Gracz tymczasem nie tylko posługiwał się powszechnie zrozumiałym idiomem artystycznym artystycznym, ale artykułował w nim narrację, w której mógł się odnaleźć praktycznie każdy, kto żył w PRL-u epoki gierkowskiej. Artysta deklarował, że jest "chory na Polskę"; swoją biegłość warsztatową i aparat obrazowania angażował w tworzenie alegorii społecznego pejzażu modernizującego się kraju."

"Na przełomie lat 70. i 80. zarówno publiczność, jak i krytyka uważały, że artysta jest bardzo surowym sędzią wspólnoty. W przedstawianiu bliźnich posługiwał się groteską, ale w deformacjach Dudy-Gracza odbiorcy dopatrywali się odbitej w krzywym zwierciadle prawdy o wadach narodowych, bylejakości, hipokryzji, moralnej i fizycznej brzydocie Polaków."

Stach Szabłowski, Jak uciec przed Dudą-Graczem (jeżeli nosimy go w sobie)?, [w:] Jerzy Duda-Gracz. Malarstwo i grafika, Nowohuckie Centrum Kultury, Kraków 2019, s. 61-74.

 

"Jerzy Duda-Gracz to jedna z najbardziej wyrazistych osobowości w polskiej sztuce XX wieku, artysta przez jednych wielbiony, przez innych programowo zwalczany. W ocenie Polaków to właśnie Duda-Gracz zasługuje na miano najpopularniejszego polskiego malarza po 1945 roku (według ogólnopolskich badań TNS OBOP). W czasach iPhone'a i wycieczek w cyberprzestrzeń jego sztuka – paradoksalnie – wciąż nurtuje i przyciąga coraz młodszych odbiorców. Demaskator polskich wad, ludzkiej głupoty i zakłamania pozostawił nam dziedzictwo, które ciągle przywraca ład i nadaje sens wszechogarniającemu chaosowi.

Sukces Jerzego Dudy-Gracza wynika z wielkiej uczciwości i przeświadczenia o przewodniej roli sztuki, w której sam artysta upatrywał sens swojego życia. To także wynik wielkiej miłości, graniczącej z obsesją, jaką twórca "Jeźdźców Apokalipsy" przejawiał w stosunku do swojego najukochańszego modela – do Polski. Choć przedstawiona teza brzmi śmiesznie i archaicznie, to mówiąc o tej konkretnej postaci, kluczenie i szukanie zgrabnej formy nie ma sensu. Artysta mawiał, iż "malarz jest od malowania tak jak dupa od srania". To powiedzenie w pełni obrazuje podejście Dudy-Gracza zarówno do spraw błahych jak i tych decydujących o nim jako człowieku i pedagogu. To, co czarne, było zawsze czarne, to, co białe, nigdy nie szarzało. Nie znał półśrodków, nie kalkulował. Kiedy chciał powiedzieć "nie", to je wykrzykiwał wielokrotnie, doprowadzając do niedwuznacznych sytuacji, w których – co warto podkreślić – czuł się ofiarą, a nie sprawcą."

Andrzej Giza, Wspomnienie życia artysty, [w:] Katalog wystawy "Retrospektywa Jerzy Duda-Gracz", Nowohuckie Centrum Kultury, Kraków 2015, s. 17.

 

"Sztuka Jerzego Dudy-Gracza wylęgała się jednak tyleż ze sztuki, co z życia po prostu. Indagowany za młodu o źródła inspiracji, artysta zwykł ironicznie odpowiadać: "Maluję. Małymi pędzelkami". Dopiero po wielu latach, pociągany za język, zdecydował się zdradzić krytykowi Andrzejowi Matyni szczegóły swojego dzieciństwa - tak było traumatyczne."

Jan Gondowicz, Jerzy Duda-Gracz, Kolekcja Ludzie Czasy Dzieła, Warszawa 2006, s. 25.

 

"Duda Gracz to twórca tak oryginalny oraz indywidualność tak osobliwa, że nie da się przyrównać do nikogo z przeszłości. Jest mistrzem sam w sobie i zjawiskiem w naszym 35-leciu niezwykłym do tego stopnia, że na pewno zapoczątkuje własny styl, który znajdzie wielu epigonów."

Henryk Panas, Duda-Gracz, "Gazeta Olsztyńska" 83, 1979.

 

Poszukujemy prac

 

NIEDOSTĘPNE PRACE ARTYSTY

 

niedostępne